#15 Jak pozbyć się potwora?

Udostępnij ten post


Ludzie są jak życiowe ścieżki - każda z nich jest inna ale i jedyna w swoim rodzaju. Są drogi pełne zakrętów i niepowodzeń, są też takie, które usłane różami bezproblemowo prowadzą do celu. Jesteś też tam Ty. Biegniesz. Dokąd dotrzesz?

Zdarza mi się nie rozumieć świata. Dosłownie. Nie rozumiem ludzi, nie dociera do mnie ich światopogląd czy filozofia życia. Często nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć, nawet samej sobie, dlaczego postąpili właśnie w ten sposób. Czy kierowała nimi bezmyślność? Strach? Poczucie beztroski?

Nie potrafię. A mimo tego staram się ich nie oceniać. Staram się patrzeć na to wszystko z innej perspektywy. Nie cierpię, gdy ktoś wysuwa pochopne wnioski, nienawidzę, gdy ocenia przez pryzmat stereotypów. Czy człowieczeństwo oznacza jedynie szacunek do drugiej osoby? Myślę, że bycie człowiekiem to coś więcej. To chęć okazania zrozumienia, chęć pomocy, tolerancja. Oczywiście, wszystko ma swoje granice, nie będziemy przecież na siłę tłumaczyć czynów, dla których zwyczajnie nie należy szukać wyjaśnienia. Ale ja mówię o prostych sprawach, takich, jak na przykład bycie sobą.

Bycie sobą w obecnych czasach jest bardzo słabą marką. Tego też nie rozumiem. To znaczy, że ja mam być kimś innym, dlatego, że to jest modne i akceptowane przez większość społeczeństwa? Krztuszę się. Dlaczego grupa nieusatysfakcjonowanych osób ma decydować o tym, co buduje mój świat? Dlaczego w ogóle na to pozwalamy? To w pewnym sensie smutne, patrzeć, jak wiele osób podporządkowuje się tym głupim zasadom, podporządkowuje się społeczeństwu, bo tak robią wszyscy.

To działa mniej więcej na zasadzie:

Społeczeństwo: bądź sobą. 
Społeczeństwo: ale nie, nie tak!

Czy naprawdę trudno jest zaakceptować kogoś takim jakim jest? A jeżeli nie akceptować to przynajmniej darzyć szacunkiem? Ludzie tworzą niepotrzebne bariery między sobą. Sprawiają, że inni czują się gorsi, słabsi. Słowa często bolą mocniej, niż czyny. Nie warto ich nadużywać. Przychodzi mi na myśl sprawa samobójstwa Dominika, o której było dosyć głośno zarówno w mediach tradycyjnych, jak i w sferze Internetu. Nie chcę teraz roztrząsać tego od nowa, chcę tylko powiedzieć, że tragiczny finał tego typu zachowań nie jest odpowiedzią. Odpowiedzią powinna być właściwa reakcja na krzywdę, jaką zadawano temu dziecku. Powinno pojawić się wsparcie i pomoc, a przynajmniej chęć jej niesienia. Boimy się potworów, chowamy nogi pod kołdrą ze strachu przed ich okrutną naturą, kiedy one szczęśliwie kryją się w nas...

Jak pozbyć się potwora?

Zabawnie to zabrzmi, ale czasem wystarczy do kogoś się uśmiechnąć.

Czasem to za mało, a czasem przenosi góry. Może zamieszkują one jedynie serca zepsute i puste, może tak naprawdę nie wiedzą, dlaczego wybrali akurat Ciebie. Może nie mają wyboru. Za to Ty masz. Nie bądź obojętny na ludzką krzywdę, życie jest zbyt krótkie i zbyt cenne, by tracić czas na jego marnowanie w ten sposób, na bycie zwykłym dupkiem, bo wszyscy inni dookoła są tacy. Czy nie jest imponującym wyczynem się wyróżniać? Być sobą i dawać z siebie maksimum? Kiedyś bałam się to powiedzieć głośno, dziś wyciskam całkowitą normę siebie.


Notka zainspirowana pewnym wydarzeniem.
Pozdrawiam Was cieplutko!
do następnego. 


1 komentarz :

  1. Pewne szuflady, do których segreguje się ludzi istniały od zawsze. Dlatego gdy ktoś się nie mieści w żadnej z nich to robi się dziwnie - bo jak to tak? Nie mieści się? To utniemy nóżki, głowę, skrzydełka i się zmieści.

    Każda z tych szufladek to stereotyp, idea, przekonanie. I mimo, że są niekiedy bardzo krzywdzące, to niektórym pomagają uporządkować świat. Jakie to przynosi skutki to inna sprawa...

    Awwww, jak tu ładnie ^ ^ (deszcz, herbata, czytu czytu - i taki piękny blooog *.* Omomomomomomm!)

    OdpowiedzUsuń